All posts by kate

Czemu el único riesgo?

Wiele osób spytało mnie, dlaczego mój blog nosi nazwe: el único riesgo?
Jest to związanie z kampanią promocyjną Kolumbii skoncentrowaną na poprawie wizerunku o bezpieczeństwie. Twórcy kampanii podkreślali, że jedyne ryzyko jakie niesie ze sobą podróż do Kolumbii jest takie, że będziemy chcieli już tam zostać.
Kolumbia, mimo ogromnej transformacji podczas rządów Álvaro Uribe, nadal jest w niechlubnej czołówce państw o największej liczbie zabójstw i porwań.
Jednocześnie jest przepięknym, kolorowym państwem z najszczęśliwymi mieszkańcami, najpiękniejszą muzyką i przepięknymi widokami. Jest państwem, w którym ja się zakochałam i którego nie chciałam opuszczać.
Już za 2 tygodnie rozpoczynam swoją kolejną podróż, przez przepiękne rejony Ameryki Łacińskiej. Myślę, że jedynym ryzykiem jakie podejmuję podczas tej wyprawy jest właśnie to, że będę chciała tam zostać. – “el único riesgo es que te quieras quedar!!”

babski rulezzz

W piątek żegnałam się z moimi Dziewczynkami przy okazji wspaniałego babskiego wieczoru. Niestety takie wieczory zdarzają nam się coraz rzadziej, ale przynajmniej jak już są, to z przytupem 🙂
Prawdziwa wymiana skarbów. Madzia Skrzat była jak zwykle naszym prywatnym Świętym Mikołajem z wielką torbą prezentów. Także Ewa i ja po paromiesięcznym przetrzymywaniu w ukryciu naszych upominków z Japonii rozdzieliłyśmy je między Dziewczynkami. Dla Zuzy nadal do odbioru, więc spotkanie trzeba będzie powtórzyć.
Ja natomiast dostałam wspaniały prezent, niezbędny podczas takiej wyprawy: wielofunkcyjny scyzoryk. Jest wielce spersonalizowany, bo oprócz korkociągu ma również grawer. Obiecuję, że scyzoryk będę mieć zawsze przy sobie.
Koszulkę natomiast będę zakładać tylko na specjalne okazje.
Normalnie, aż chce się wyjeżdżać dostając takie fajne gadżety. Baaardzo dziękuję i mam nadzieję na liczne odwiedziny w podróży.

gdzie już Kasię nóżki poniosły…

Kochani, dzięki pomocy uprzejmych kolegów z pracy (Wojtka i Pawła) udało się uruchomić mapę. Dla Was właśnie będą największe kawałki pożegnalnego ciasta 🙂
Punkty czerwone, to te, gdzie już byłam, co zwiedziłam w dużym przybliżeniu.
Punkty fioletowe, to zarys obszaru, który mam zamiar zwiedzić podczas obecnej podróży.
już tylko odliczam dni i w drogę, ahoj przygodo.

tylko miesiąc do wyjazdu

Wczoraj chyba po raz pierwszy wyjątkowo mocno odczułam, że wyjazd już tuż tuż.
Mimo że to dziś jest równo miesiąc do wylotu, to wczoraj sprzedałam mój samochodzik po ponad 2 latach jeżdzenia nim. ach te wspomnienia 🙂 w tylu fajnych miejscach był, czasem nawet zmieniał sie z samochodu osobowego w terenowy.

Miesiąc do wylotu z Niemiec, 3 tygodnie pracy i cała masa spraw organizacyjnych jeszcze przede mną. Korzystając z okazji, że wylot jest z Frankfurtu, chcę pojechać do Niemiec parę dni wcześniej, żeby spotkać się z moimi znajomymi z Erasmusa. W końcu nie wiadomo kiedy ponownie zdarzy się taka okazja.